Ciekawostki z tego tygodnia

By 7 września 2018 różne No Comments





Zakupiłam sprężynę do mojej starej maszyny do szycia i wyczyściłam bębenek/pojemnik na dolną szpulkę. Teraz moje nitnik naciągają się poprawnie, koniec z pętelkami. Postanowiłam wykorzystać ten sukces i uszyłam pierwszą rzecz, która jest do ubrania (mam na swoim koncie torby i tym podobne historie, ale za odzież jeszcze nigdy się zabierałam). Miałam założenie że spódnica jest przeznaczona do domowego noszenia i ma się w niej dać usiąść po turecku bez kombinacji. Zrobiłam więc model zawiązywany na zakładkę z licznymi ..hm… zakładkami(muszę popracować nad moją znajomością słów technicznych). Dałam sobie pozwolenie na robienie błędów i spódnica ma charakter prototypu. Biorąc pod uwagę ilość prucia i elementy pod tytułem „czwarty raz nie będę pruć -zostawiam tak jak jest” ubranie może nie przetrwać prania. Przechodząc przez ten proces, nie co mi się rozjaśniło w jakiej kolejności co z czym zszywać, może nie w takim stopniu jakim bym chciała ale zawsze to krok do przodu(muszę porobić notatnik zanim wszystko zapomnę).

Ciekawostki z tego tygodnia

Próbuje ogarnąć darmowy program do projektowania w 3D. Po wielu bezproduktywnych godzinach doszłam do wniosku że albo ten interfejs jest nie intuicyjny albo ja nie mam intuicji. Pora pogrzebać na forach i pooglądać filmy instruktażowe inaczej nie dam rady. Docelowo ma to być latarenka na tealighty. Na razie pomyślnie przeszłam przez proces przenoszenia z głowy na papier , czy uda mi się o przenieść w przestrzeń wirtualną a potem do rzeczywistości? Mój zapał osłabł…

Miałam figową wodę toaletową. Ładnie pachniała ale zdecydowanie za słodka. Miałam ochotę ją wyrzucić, ale trochę mi było szkoda. W końcu przelałam ją do buteleczki, włożyłam parę patyków do szaszłyków i postawiłam w łazience. Dyfuzor działał nie zawodnie i wyparował po tygodniu:) Problem z głowy ja mam czyste sumienie że nie marnuję rzeczy.

Moje dzisiejsze ziołowe zakupy: stały repertuar -mięta, rumianek, pokrzywa i dwie nowe rzeczy – ziele męczennicy (będę mieszać z rumiankiem i chmielem na wieczorne wyciszenie), kora wierzby(będę testować właściwości przeciwbólowe kiedy nadejdą krwawe dni). Oglądałam dzisiaj drugi odcinek dokumentu „ancient remedy for modern illiness” i  zachęciło mnie to do nowych testów.