szycie japońskie – z serii introligatorskiej

By 20 kwietnia 2017 DIY 2 komentarze





Szycie japońskie jest prostym i efektownym łączeniem papieru. Pomyślałam, że pokażę Wam jak zrobić prosty album na polaroidy, w którym wykorzystam tą azjatycką, introligatorską metodę. Najpierw zajmę się stworzeniem albumu, a w następnym wpisie (3 sposoby na umieszczenie zdjęć w albumie) umieszczę przykładowe zdjęcia. Przedstawiony przeze mnie tutaj sposób zszycia nazywa się Koki Toji (Noble Binding), pozwoliłam sobie to przetłumaczyć na polski jako ścieg szlachecki, ale nie wiem czy nie słuszniej było by zamienić słowo ścieg na szew, szycie, wiązanie czy łączenie(…takie tam dylematy). Tych japońskich metod szycia jest więcej, można też znaleźć różne współczesne wariacje na ten temat. Moim zdaniem nie skomplikowany wzór i krzykliwy kolor nici, daje niezły efekt stylistyczny. Ponieważ ta technika szycia nie pozwala na swobodne otworzenie zeszytu/notesu/książki na dowolnej stronie, tzn. nie otwiera się na płasko – zaleceniem było by użycie cienkiego papieru do jego stworzenia, chyba że robimy coś minimalistycznego i nasz album ma np z 10-20 kartek, wtedy nie ma to takiego dużego znaczenia.

Przygotowałam 12 kartek formatu A5, dwie z nich będą stanowić moją okładkę. Jeżeli masz ochotę na coś znacznie grubszego, nie krępuj się i przygotuj sobie tyle kartek ile chcesz.

Do szlacheckiego wiązania potrzebujemy 6 otworów. Naszą wysokość kartki dzielimy na 5 (przy A5 to jest 148mm/5=29,6mm). Czyli co 30mm odznaczam kropki, w odległości 15mm od krawędzi. Pozostałe 2 kropki umieszczam na górze i na dole(8mm od krawędzi i 15mm od brzegów).

Kartki składam w równy stosik, zabezpieczam przed przesuwaniem klamerkami. Do wykonania dziur masz do wyboru różne narzędzia. Przy wyjątkowo grubych projektach najlepiej posłużyć się wiertarką, a przy cienkich można użyć szpikulca/szydła. Szpikulca nie posiadam ale w tej roli z powodzeniem używam ostrej końcówki cyrkla.

  1. cyrkiel 2. duża igła 3. świder ślimakowy 4. wiertło

Tutaj możesz zobaczyć jak wyglądają otwory wykonane różnymi narzędziami. Igła wypadła najsłabiej, nie dość że otwory wydają mi się za małe, to jeszcze musiałam każdą kartkę przekuwać osobno.

Do szycia używam kordonku, odmierzyłam jakieś 100cm. Przedstawiam Ci wersję rysunkową tego procesu i nagranie jak zszywam mój album.

nr 1 – wbijasz igłę nie od spodu tylko od środka stosu kartek. Nitkę wpychasz do środka – tego nie widać na rysunku ale można zauważyć na nagraniu. nr. 21 i 22 wbijasz igłę nie do góry tylko do środka w miejsce gdzie znajduje się kawałek nitki z nr 1. Obie nitki zawiązujesz w supełek i obcinasz nożyczkami aby nie były widoczne.

Teraz, aby nasza okładka otwierała się bez problemu możemy odcisnąć „ścieżkę” po której będzie się zginać. Introligatejczycy użyli by teraz kostki introligatorskie, ja używam końcówki druta(druta do robienia na drutach). Przejeżdżam drutem jakiś milimetr od szycia, wzdłuż okładki. Odginam okładkę.

szycie japońskie - z serii introligatorskiej

Gotowe 🙂 Prosty, efektowny, minimalistyczny projekt z którym każdy sobie poradzi.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapis



Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz